WP Desk Care - zadbaj o swój biznes online!

Sprawdzona opieka techniczna dla Twojego sklepu.

Sprzedajesz w euro i tracisz na kursie. Policz, ile i ustaw narzut

sprzedajesz w euro i tracisz na kursie - grafika do bloga

Klient z Niemiec kupił produkt za 24,99 EUR. Kurs tego dnia wynosił 4,32, więc spodziewasz się około 108 zł. Na konto wpływa 101 zł, a po prowizji operatora jeszcze mniej. Siedem złotych na jednym zamówieniu nie boli. Siedem złotych na trzystu zamówieniach w kwartale to już pozycja, której nie widać w żadnym raporcie, bo nie ma dla niej osobnej rubryki. W tym tekście pokazuję, skąd bierze się ta różnica i jak ustawić narzut kursowy, który ją pokryje.

Skąd się bierze różnica?

Kurs, który widzisz w sklepie, i kurs, po którym pieniądze trafiają na Twoje konto, to dwie różne liczby. Składa się na to kilka warstw, nakładających się jedna na drugą.

Kurs średni to nie kurs transakcyjny

Kursy publikowane przez NBP czy Europejski Bank Centralny są kursami referencyjnymi. Nikt po nich nie wymienia pieniędzy.

Realna wymiana odbywa się po kursie kupna albo sprzedaży, a różnica między nimi, czyli spread, to zarobek instytucji wymieniającej. Przy wymianie euro na złote bank kupuje od Ciebie euro po kursie kupna, niższym od średniego.

Kurs z dnia zamówienia to nie kurs z dnia wpłaty

Między złożeniem zamówienia a wpływem pieniędzy na Twoje konto mija zwykle od jednego do kilku dni roboczych, zależnie od operatora płatności i jego cyklu rozliczeniowego.

W tym czasie kurs się zmienia. Czasem na Twoją korzyść, czasem nie. W skali jednego zamówienia to loteria, w skali kwartału wychodzi średnia, ale z dodatkowym obciążeniem: zmienność działa symetrycznie tylko wtedy, gdy nie ma spreadu i prowizji. A są.

Prowizja za przewalutowanie

Operatorzy płatności naliczają osobną opłatę za przyjęcie płatności w walucie innej niż waluta Twojego konta. Jest to zwykle procent od kwoty transakcji, doliczany do standardowej prowizji.

To jest ta pozycja, którą najłatwiej sprawdzić, bo widnieje w cenniku operatora. I ta, o której sklepy najczęściej zapominają przy ustalaniu cen eksportowych.

Prowizja banku przy wypłacie

Jeśli operator wypłaca Ci środki w euro, a Ty prowadzisz konto w złotych, bank przewalutuje je jeszcze raz, po własnym kursie i z własną prowizją.

Dwukrotne przewalutowanie jednej transakcji to najdroższy wariant. Da się go uniknąć, prowadząc konto walutowe, o czym niżej.

Policz swój koszt na jednym zamówieniu

Zamiast szacować, weź jedno zrealizowane zamówienie w euro i porównaj trzy liczby.

  • Kwota zamówienia w euro. Z panelu WooCommerce.
  • Kwota przeliczona po kursie z dnia zamówienia. Kurs NBP z tego dnia jest publicznie dostępny.
  • Kwota, która faktycznie wpłynęła. Z wyciągu albo z panelu operatora płatności, po wszystkich potrąceniach.

Różnica między drugą a trzecią liczbą, podzielona przez drugą, daje Twój realny koszt przewalutowania w procentach. Powtórz to na trzech czy czterech zamówieniach z różnych dni, bo jedno może trafić w korzystny dzień.

To jest liczba, której szukasz. Nie cennik operatora, nie średnia rynkowa, tylko Twój wynik przy Twoim operatorze i Twoim banku.

WP DESK
Flexible Currency Switcher
Sprzedawaj w wielu walutach z jednego sklepu WooCommerce. Kursy ECB i NBP, własny narzut, przełącznik walut dla klienta.

Zobacz wtyczkę »

Waluta:
EUR — Euro ▾
Cena w sklepie
99,00 zł
Klient z Niemiec widzi
24,99 €
kurs + 2%

Jak ustawić narzut kursowy?

Flexible Currency Switcher pozwala dodać własny narzut procentowy do kursu pobranego z ECB lub NBP. Wtyczka pobiera kurs referencyjny i podnosi go o wskazany przez Ciebie procent, zanim przeliczy ceny.

Konfiguracja sprowadza się do pięciu kroków.

  1. W zakładce Waluty dodaj walutę przyciskiem Dodaj walutę i zaznacz przy niej Aktywna.
  2. Przy tej walucie zaznacz Kurs automatyczny (ECB/NBP).
  3. Przejdź do zakładki Auto-kursy i w polu Źródło kursów wybierz ECB albo NBP. Domyślnie jest tam ustawienie Ręczne (wpisywane samodzielnie), przy którym narzut nie ma czego podnosić.
  4. W polu Narzut do kursu (%) wpisz swoją wartość.
  5. Ustaw Częstotliwość aktualizacji i zapisz zmiany.

To jest minimum. Zaokrąglanie końcówek, symbol waluty i format ceny ustawisz osobno przy każdej walucie, ale sam narzut działa już po tych pięciu krokach.

Sprawdź, czy narzut faktycznie działa

Najpierw zerknij na pole Status w zakładce Auto-kursy. Przy pierwszej konfiguracji widnieje tam informacja, że kursy nie były jeszcze pobierane. Kliknij Pobierz kursy teraz, bo dopiero wtedy wtyczka ma czym przeliczać. Przycisk działa z limitem raz na minutę.

Po pobraniu wróć do zakładki Waluty. Przy walucie z włączonym kursem automatycznym zobaczysz aktualny przelicznik, już z doliczonym narzutem. Porównaj go z dzisiejszym kursem ze źródła, które wybrałeś: przy narzucie 10% przelicznik powinien być o dziesięć procent wyższy.

To jedyny sposób, żeby potwierdzić, że narzut został zapisany i jest stosowany. Sama wartość wpisana w polu niczego nie dowodzi.

Jaką wartość wpisać?

Punktem wyjścia jest liczba policzona wyżej. Do niej dochodzi zapas na zmienność kursu między zamówieniem a wpłatą.

Przy stabilnych parach walutowych, takich jak EUR i PLN, kilka procent zwykle pokrywa całość. Przy walutach o większej zmienności zapas musi być większy, ale wtedy warto się zastanowić, czy sprzedaż na ten rynek w ogóle wymaga osobnej waluty.

Czego narzut nie załatwia?

Narzut działa na przeliczeniu kursowym, więc nie dotyczy cen wpisanych ręcznie dla danej waluty. Jeśli produkt ma sztywną cenę 24,99 EUR, to narzut jej nie zmieni, i to jest poprawne zachowanie: cena ustalona ręcznie ma być dokładnie taka, jaką ustaliłeś.

Oznacza to jednak, że przy modelu mieszanym, część katalogu z kursem i część z cenami ręcznymi, margines na przewalutowanie musisz wliczyć w te ręczne ceny samodzielnie.

Alternatywa: konto walutowe

Narzut kursowy pokrywa koszt. Konto walutowe pozwala go w dużej części uniknąć.

Jeśli operator płatności wypłaca środki w euro na Twoje konto euro, przewalutowanie nie następuje w ogóle. Wymieniasz wtedy, kiedy sam chcesz, i tyle, ile potrzebujesz, na przykład na opłacenie faktur od zagranicznych dostawców.

To rozwiązanie ma sens przy regularnej sprzedaży zagranicznej i przy wydatkach w tej samej walucie. Przy kilku zamówieniach miesięcznie koszt prowadzenia konta zje oszczędność.

Można łączyć oba podejścia: konto walutowe plus mniejszy narzut, pokrywający samą prowizję operatora.

Gdzie ustawić cenę ręczną?

Ceny ręczne to osobne miejsce niż narzut. Cenę regularną i promocyjną w wybranej walucie podajesz na poziomie produktu albo pojedynczego wariantu, a nie w ustawieniach waluty.

Narzut takiej ceny nie dotyczy, więc margines na przewalutowanie musisz wliczyć w nią sam.

Dla reszty katalogu, przeliczanej kursowo, przyda się jeszcze reguła zaokrąglania, osobna dla każdej waluty. Dzięki niej przeliczone ceny kończą się na 99, 95 albo 50 zamiast na przypadkowej końcówce.

Zwrot po trzech tygodniach

Jest jeszcze jedna sytuacja, w której kurs potrafi zaskoczyć, i prawie nikt nie planuje jej z góry.

Klient kupił za 24,99 EUR. Po trzech tygodniach odstępuje od umowy. Zwracasz mu 24,99 EUR, bo tyle zapłacił i tyle należy mu się z powrotem. Tymczasem na Twoje konto wpłynęło wtedy 101 zł, a dziś oddanie 24,99 EUR kosztuje Cię 106 zł.

Pięć złotych straty na transakcji, która w ogóle nie doszła do skutku. Plus prowizja operatora, zwykle niezwracana.

Co z tym zrobić:

  • Sprawdź, czy sklep zapisuje kurs użyty przy zamówieniu. Bez tego przy zwrocie po kilku tygodniach nie wiesz, po jakim kursie liczyłeś.
  • Zwracaj w walucie zamówienia. Zwrot przeliczony na nowo po dzisiejszym kursie to reklamacja gotowa do złożenia, bo klient dostanie inną kwotę niż zapłacił.
  • Wlicz zwroty w narzut. Jeśli zwroty w Twojej kategorii sięgają kilkunastu procent, koszt kursowy tych zwrotów jest realną pozycją.

Podsumowanie

Różnica między kursem w sklepie a kwotą na koncie składa się ze spreadu, zmiany kursu między zamówieniem a wpłatą, prowizji operatora i ewentualnie drugiego przewalutowania w banku.

Policz ją na kilku swoich zamówieniach zamiast szacować z cennika. Potem ustaw narzut kursowy pokrywający wynik z zapasem, a dla produktów, które faktycznie sprzedają się za granicę, wpisz ceny ręcznie, bo o ich wysokości i tak powinien decydować rynek, a nie kurs.

 

FAQ

Czym jest narzut kursowy?

To procent doliczany do kursu pobranego z banku centralnego, zanim sklep przeliczy ceny. Pokrywa różnicę między kursem referencyjnym a kursem, po którym pieniądze faktycznie trafiają na Twoje konto, oraz prowizję za przewalutowanie.

Ile powinien wynosić?

Tyle, ile wynosi Twój realny koszt, policzony na kilku zrealizowanych zamówieniach, plus zapas na zmienność kursu. Cenniki operatorów podają prowizję, ale nie spread i nie koszt wypłaty w banku.

Czy klient zobaczy, że cena jest wyższa niż z kursu?

Przy kilku procentach nie. Klient porównuje cenę z cenami konkurencji na swoim rynku, nie z kursem NBP. Dlatego dla produktów ważnych eksportowo lepiej od kursu z narzutem działa cena ustalona ręcznie.

Czy narzut dotyczy też wysyłki?

Tak, jeśli koszty wysyłki są przeliczane kursowo. Warto to sprawdzić na testowym zamówieniu, bo przy wysyłce zagranicznej koszt bywa wyższy niż wartość niejednego produktu.

Co z kursem do faktury?

To osobna sprawa. Kurs używany do przeliczenia faktury na potrzeby księgowe wynika z przepisów podatkowych, nie z ustawień sklepu. Sprawdź, jaki kurs stosuje Twoja wtyczka do faktur.

Czy lepszy jest narzut, czy konto walutowe?

Przy regularnej sprzedaży zagranicznej konto walutowe eliminuje jedno przewalutowanie, więc jest tańsze. Przy kilku zamówieniach miesięcznie prostszy jest narzut.

Zobacz inne artykuły